Strony

Archive for the ‘MPK Kraków’ Category

ePSI Trailblazer dla Transportoida!

piątek, Marzec 1st, 2013

W zeszłym tygodniu brałem udział w konferencji organizowanej przez Centrum Cyfrowe oraz ePSI Platform, jej tematem było ponowne użycie informacji publicznej. Z dumą informuję, że projekt Transportoid został wyróżniony tytułem ePSI Trailblazer (przecierający szlaki, pionier). W zeszłym roku otrzymał go m.in. serwis Sejmometr prowadzony przez Fundację ePaństwo.

Podczas konferencji wziąłem udział w panelu dyskusyjnym pod hasłem „Open Data in Poland: the state of play” (Otwarte Dane w Polsce: stan bieżący). Miałem okazję opowiedzieć o doświadczeniach związanych z tworzeniem Transportoida i posłuchać o innych projektach opartych o informację publiczną. Nagranie obszernego fragmentu – niestety bez pytań od publiczności – można znaleźć na YouTube (j. angielski).

 

Spostrzeżenie – inicjatywy oparte na ponownym wykorzystaniu informacji publicznej są w Polsce rzadkie, Transportoid jest jednym z bardziej znanych przykładów. Siłą rzeczy więc słowo o problemach, które napotykam i piętnuję, niesie się w świat. MPK Kraków szybko staje się sztandarowym przykładem rodzimej instytucji, która aktywnie przeciwdziała ponownemu wykorzystaniu informacji publicznej. Władze spółki będą coraz częściej słyszeć i czytać o tym, jak ich działania są postrzegane przez media i społeczeństwo.

Tymczasem zaś Komisja Europejska prowadzi publiczne konsultacje dotyczące projektu europejskiego wielomodalnego planera podróży, zwracając uwagę na szereg przeszkód utrudniających realizację takiego przedsięwzięcia. Każdy zainteresowany tematem może się wypowiedzieć, czytając dokument wprowadzający i wypełniając ankietę.

Co nowego w sprawie starań o rozkłady jazdy MPK Kraków?

wtorek, Luty 19th, 2013

Odpowiedź skrócona – nic nowego. Do dziś nie zdarzyło się, abym otrzymał z MPK Kraków aktualne rozkłady jazdy. Już w piątek opowiem o tym w Warszawie na konferencji ePSIplatform i Centrum Cyfrowego organizowanej pod hasłem „Otwarte dane publiczne”, tymczasem prezentuję historię działań, które podejmowałem w ostatnim czasie.

Zgodnie z zapowiedzią z tej notki w październiku 2012 rozpocząłem systematyczne wysyłanie do MPK Kraków wniosków o ponowne wykorzystanie informacji publicznej. Moja kalkulacja była następująca – rozsądny menedżer rozważy koszty związane z każdorazowym przygotowaniem i wysyłką odpowiedzi, rozważy ryzyko związane z brakiem realizacji wniosku i efektem tych rozważań będzie przyznanie mi dostępu do bieżących rozkładów online.

Okazuje się jednak, że moje myślenie jest skażone kapitalistycznym rachunkiem zysków i strat, pracując od zawsze w sektorze prywatnym przesiąkłem podejściem, w którym oszczędność dla pracodawcy przekłada się na moje osobiste korzyści. Nie wziąłem pod uwagę, że przy wydawaniu publicznych pieniędzy efektywność rzadko kiedy będzie priorytetem.

Poniżej zamieszczam infografikę ilustrującą, kiedy składałem wnioski o ponowne wykorzystanie danych rozkładowych MPK (kolumna pierwsza), kiedy następowały zmiany rozkładów online skutkujące wygenerowaniem nowej bazy danych dla Transportoida (kolumna druga) oraz datę otrzymania odpowiedzi na złożone wnioski (kolumna trzecia). Strzałki łączą wniosek z odpowiedzią, brak strzałki oznacza brak odpowiedzi na dany wniosek. Ważna uwaga: odpowiedź zawsze zawierała rozkłady z dnia złożenia wniosku. Prowadzi to do ważnej obserwacji: każda strzałka mija na osi Y co najmniej jedną aktualizację rozkładów, co oznacza, że nigdy nie dostałem odpowiedzi zawierającej obowiązujące rozkłady jazdy.

(kliknij aby powiększyć)

Wnioski złożone w roku 2012 zawierały zastrzeżenie, że wnioskowane dane muszą być aktualne w dniu realizacji wniosku. Wnioski złożone w roku 2013 zawierały dodatkowe żądanie, by wnioskowane dane zostały opublikowane na stronie WWW lub BIP. Å»aden z tych elementów nie został nigdy uwzględniony – nieaktualne dane do końca przysyłano e-mailem.

Po przeszło kwartale wysyłania wniosków skontaktowałem się z Mariuszem Szałkowskim, dyrektorem ds. przewozów MPK Kraków, który podpisywał się pod każdą odpowiedzią. Temat został przez niego potraktowany zwięźle – MPK prowadzi działalność przewozową, generowanie bazy danych rozkładowych to dla nich praca dodatkowa i jeśli chcę tę bazę otrzymywać, muszę ponieść koszty jej wytworzenia. W rozmowie padł znamienny cytat: „MPK nie trwoni pieniędzy i nie szasta nimi”. Od siebie dodam, że władze MPK nie próbują też zrozumieć postępu cywilizacyjnego i nie przyjmują do wiadomości, że przepisy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej nie wzięły się znikąd – są realizacją powszechnej opinii, że dane wyprodukowane za pieniądze publiczne (wydawane milionami przez MPK) mogą i powinny być dostępne dla każdego, kto chce je wykorzystać w dowolnym celu. Także (w szczególności?) wtedy, gdy cele te są zbieżne z interesami pasażerów MPK. Do rzeczy jednak.

Kilka dni temu otrzymałem z MPK pismo w którym czytam, że baza danych została przygotowana na potrzeby UM Krakowa, Cyfronetu oraz – w domyśle – wiodącego konkurenta i że mogę ją otrzymać na takich samych zasadach, tzn. po uiszczeniu 3075 zł rocznie. Skan jest tutaj (PDF).

Argumentacja ma jeden słaby punkt. MPK Kraków jest od kilku miesięcy wydawcą własnej aplikacji mobilnej z rozkładami jazdy. Nie warto jej recenzować, w Google Play jest oceniana na dwie gwiazdki a jednogwiazdkowych ocen jest więcej niż wszystkich pozostałych w sumie (tyle na temat nietrwonienia pieniędzy przez MPK). Ważniejsze, że aplikacja ta ma swój własny backend zasilany aktualną bazą danych z rozkładami jazdy MPK Kraków. A skoro baza – wytwarzana na własne potrzeby – już istnieje, to nie zachodzi przesłanka dotycząca pobierania opłat opisana w art. 15 ustawy a ja od teraz domagam się kopii tej bazy w jej bieżącym formacie. Spostrzeżenie może być nowe, ale sytuacja trwa od wielu miesięcy.

Jak zawsze odsyłany jestem przez MPK do rozkładów jazdy online. Porównanie – rozkłady jazdy w formacie cyfrowym to jeden kilkumegabajtowy plik ZIP a w nim kilkanaście plików CSV o stałej strukturze, idealnych do przetwarzania automatycznego. Aby zbudować krakowską bazę danych dla Transportoida, musimy za każdym razem pobrać jeden po drugim około 35 tysięcy plików co nawet przy szybkim łączu trwa długie godziny,  oznacza kilkaset megabajtów transferu każdego dnia i kończy niepowodzeniem za każdym razem, gdy ktoś zmieni w rozkładach opis „Niedziele i święta” na „Niedziele oraz święta”. Oto uroki rekonstrukcji bazy danych z tysięcy stron WWW.

Art. 23 ustawy stanowi: „Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.” Wierzę, że taka właśnie sytuacja ma miejsce obecnie. O dalszych krokach będę informował.


Drugim z dzisiejszych tematów jest Urząd Miasta Krakowa, który po dwóch przegranych procesach przesłał mi wnioskowane bazy z rozkładami jazdy zwykłą pocztą na płycie CD (nieaktualne w chwili odbioru, niespodzianka). Niedawno rozmawiałem przez telefon z p. Marcinem Kandeferem, dyrektorem Wydziału Informacji,  Turystyki i Promocji Miasta, który zrealizował ów osądzony przez WSA wniosek. Å»yczliwie wysłuchał, dlaczego chcę otrzymać dostęp online do aktualnych danych rozkładowych, ja wytłumaczyłem, że dodanie mechanizmu publikacji pliku pobranego z MPK to mniej-więcej kwadrans pracy, po tygodniu dowiedziałem się, że nie ma możliwości jego przygotowania.

Nie zmienia to faktu, że Urząd Miasta (czyli wspomniany Wydział Informacji, Turystyki i Promocji Miasta) kupuje dane stanowiące informację publiczną i przekazuje je w sposób automatyczny do dalszego przetwarzania. Chcę wpiąć się w ten mechanizm i także otrzymywać aktualne dane rozkładowe. WITiPM będzie tu o tyle łatwiejszym celem, że nie jest spółką akcyjną lecz jednostką administracji publicznej.

Działania podejmę w najbliższym czasie, o wynikach będę p.t. czytelników informował.


Dygresja – jak to jest, że Urząd Miasta Krakowa, przeznaczając dziesiątki milionów na działalność przewozową, nie dysponuje bieżącym rozkładem jazdy, tylko musi wydawać kolejne trzy tysiące złotych na to, by móc w jakikolwiek sposób kontrolować wykonanie zleconych usług?

Dla kompletności niniejszego rejestru zamieszczam skany obu wyroków w sprawie moich dwóch skarg na bezczynność Prezydenta Miasta Krakowa:

Wkrótce kolejny odcinek oparty o refleksję: jak to jest, że nikt nie posiada współrzędnych geograficznych słupków przystankowych do ponownego wykorzystania, skoro wszyscy zainteresowani z nich korzystają.

Nowy format bazy dla Krakowa, szczegóły trasy

sobota, Luty 9th, 2013

Od dziś bazy danych z rozkładami dla Krakowa są dostępne w nowym formacie – możliwe staje się więc wyszukiwanie połączeń z dwiema przesiadkami i określanie godziny dojazdu na miejsce. Aby pobrać nową bazę, należy wybrać opcję Menu → Więcej → Sprawdź aktualizacje.

MPK Kraków od miesiąca ignoruje próby uzyskania jakichkolwiek informacji (w tym złożony na początku roku wniosek o dostęp do współrzędnych słupków przystankowych i ich identyfikatorów), nie jesteśmy więc w stanie wyświetlić na mapie, przy których słupkach zatrzymują się poszczególne kursy. Brak współpracy to zresztą nic nowego, od wrześniowego wyroku żaden z kilkudziesięciu kolejnych wniosków o ponowne wykorzystanie informacji publicznej nie doprowadził do otrzymania aktualnych danych rozkładowych. Do tematu niebawem powrócę.

Transportoid w wersji dla Androida potrafi od niedawna wyświetlać szczegóły wyszukanych połączeń – wystarczy dotknięcie wybranej pozycji (przytrzymanie palca przywołuje menu kontekstowe). Nowa funkcja dostępna jest dla rozkładów w nowym formacie, czyli Krakowa, Warszawy, Wrocławia i Białegostoku. Niebawem KZK GOP, Trójmiasto i kolejne miasta.

 

Zwycięstwo w plebiscycie, trochę o Windows Phone

sobota, Styczeń 26th, 2013

Uwaga, dziś będzie autopromocyjnie. Dzięki głosom czytelników portalu Android.com.pl zostałem wyróżniony tytułem Najlepszego Polskiego Programisty Androida 2012 – moją kandydaturę wybrała przeszło jedna trzecia głosujących w plebiscycie. Bardzo dziękuję, sam nie uważam się za najlepszego programistę w jakiejkolwiek kategorii, zwycięstwo jest dla mnie jednak potwierdzeniem, że aktywne starania o ponowne wykorzystanie informacji publicznej mają sens. Jestem zmotywowany do dalszych działań. Wkrótce kolejna notka na temat Krakowa, bo tu niestety nie jestem bliżej sukcesu niż w chwili ogłaszania wyroków sądowych.

Za miesiąc odbędzie się w Warszawie konferencja ePSIplatform i Centrum Cyfrowego pod hasłem „Otwarte dane publiczne„. Zostałem na nią zaproszony, by przedstawić własne doświadczenia w tym zakresie – wezmę udział w dyskusji panelowej pt. „Open Data in Poland: the state of play” (tym samym przegapię panel „Transport Data: from local to national to European”). Tajny plan jest taki, aby zlokalizować na konferencji urzędników Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji i osobiście przedstawić problem, o którym pisałem już wielokrotnie: procedura pozyskania informacji publicznej może trwać znacznie dłużej, niż okres ważności pozyskiwanych danych.

Informacja dla użytkowników Transportoida dla Windows Phone – udzieliłem wywiadu serwisowi wp7.com.pl, można w nim przeczytać m.in. o przyszłości tej edycji programu. W skrócie: prace zostały niedawno wznowione, nowa wersja będzie miała wyszukiwanie, w przyszłości postaramy się wydawać mniejsze zmiany, za to częściej.

Plebiscyt serwisu android.com.pl

czwartek, Styczeń 3rd, 2013

Dziś rano dowiedziałem się, że Transportoid został zakwalifikowany do plebiscytu serwisu android.com.pl w kategorii Najlepsza polska aplikacja. Jest to miła wiadomość, wszystkich zadowolonych użytkowników zapraszam do udziału w głosowaniu – tym bardziej, że moja aplikacja radzi sobie w nim całkiem nieźle. Użytkowników nie-tak-do-końca zadowolonych proszę o kilka dni cierpliwości, pod koniec tygodnia wydana zostanie nowa wersja programu, która lepiej spełni ich oczekiwania.

Większym zdziwieniem była dla mnie nominacja w kategorii Najlepszy polski developer, jeszcze większym – obecne pierwsze miejsce w plebiscycie. Zdaję sobie sprawę, że przynajmniej część głosów zawdzięczam historii osobistych starań o popularyzację ponownego wykorzystania informacji publicznej, w tym głośnym sporom sądowym z krakowskim MPK i Urzędem Miasta. Ten temat pozostaje otwarty, obie instytucje nadal przykładają starań, bym otrzymywał nieaktualne dane. Warto starać się o zmianę nieskutecznych przepisów, by możliwe stało się pozyskiwanie i ponowne wykorzystanie informacji publicznej o krótkim terminie ważności.

Podkreślam, że sukcesy Transportoida są dziełem dwóch osób – codzienne boje z rozkładami jazdy prowadzi Piotrek Owcarz, który od lat dba o aktualność baz danych sześćdziesięciu miast i aglomeracji obsługiwanych przez program.

Dwa wyroki WSA potwierdzają zasadność skarg na Urząd Miasta Krakowa

poniedziałek, Listopad 26th, 2012

Dziś WSA w Krakowie wydał wyroki w sprawie moich skarg na Urząd Miasta Krakowa, w obu przypadkach pomyślne dla mnie.

W sprawie o sygnaturze II SAB/KR 152/12 (linki: wniosek o ponowne wykorzystanie informacji publicznej, odpowiedź Urzędu Miasta, skarga do WSA) sąd podtrzymał skargę w punkcie pierwszym, tj. zobowiązał UM do rozpoznania wniosku o ponowne wykorzystanie informacji publicznej. W punkcie drugim, tj. w zakresie wniosku o udostępnienie kodu źródłowego programu wykorzystywanego do budowy stron WWW z rozkładami jazdy, skarga została oddalona.

Drugi punkt zasługuje na chwilę uwagi, bo rozstrzygnięć dotyczących dostępności kodu źródłowego oprogramowania tworzonego za pieniądze publiczne było dotąd niewiele. W ustnym uzasadnieniu padło następujące wyjaśnienie (szczegółowe przesłanki uzasadniające wyrok zostaną uwzględnione w uzasadnieniu pisemnym)

„[...] w ocenie Sądu kod źródłowy nie stanowi informacji publicznej. Jest to w ocenie sądu instrukcja, element konieczny do przetwarzania danych ale nie ma on charakteru informacji publicznej, w związku z czym organ [...] prawidłowo [...] wskazał skarżącemu, iż kod źródłowy nie ma charakteru informacji publicznej”

Jako zawodowy programista siedzę na barykadzie tego sporu okrakiem. Jako obywatel od dawna prezentuję opinię, że materiały opłacone z pieniędzy publicznych powinny być dostępne dla wszystkich obywateli do oglądania oraz dowolnego wykorzystania – takie jest zresztą przesłanie ustawy o dostępie do informacji publicznej.  Jako twórca oprogramowania wiem, że swobodny dostęp do rozwiązań konkurencji niekoniecznie wpłynąłby pozytywnie na jakość usług IT oferowanych administracji publicznej. Wiele firm przez długie lata doskonaliło kompetencje i budowało własne komponenty, dzięki którym mogą typowe funkcje, moduły czy elementy konstrukcyjne budować znacznie sprawniej, niż w przypadku budowania projektu od zera. Czas tam zaoszczędzony można wówczas przeznaczyć na doszlifowanie kawałków specyficznych dla danego zamówienia czy przetargu.

Gdyby kod źródłowy programu sprzedanego administracji publicznej został dziś uznany za informację publiczną, byłoby to branżowym trzęsieniem ziemi. Nawet, gdyby określono konstrukcję prawną w ramach której nie doszłoby do wywłaszczenia (a więc potencjalnego przeniesienia praw majątkowych w domenę publiczną?) lecz zachowano ochronę prawnoautorską programu, groźba utraty przewagi konkurencyjnej mogłaby mieć dwojakie skutki: po pierwsze własne rozwiązania byłyby oszczędzane dla klientów lepszych niż administracja publiczna (tej ostatniej oferowano by gotowce, seryjne komponenty dostępne na rynku dla wszystkich), po drugie natychmiast pojawiłyby się próby obejścia przepisów np. poprzez przekazywanie klientowi kodu źródłowemu przepuszczonego przez obfuscator czyli automat szyfrujący, który zachowuje semantykę źródeł czyniąc je całkowicie nieczytelnymi i niezrozumiałymi dla ludzkiego obserwatora. Nawet nie chcę wyobrażać sobie sporu sądowego o to, jak odróżnić kod źródłowy słabej jakości od kodu celowo zaciemnianego i pozbawianego komentarzy.

Im więcej o tym myślę, tym większe mam przekonanie, że dostępność kodu źródłowego to cel pozorny, którego osiągnięcie nie ulepszy świata. Oto alternatywny cel działań: administracja publiczna powinna zamawiać oprogramowanie określając precyzyjnie interfejsy wymiany i udostępniania danych oraz przeprowadzać testy akceptacyjne odbieranego produktu przy użyciu samodzielnie opracowanych procedur. Społeczeństwo informacyjne można wówczas budować poprzez obligatoryjne udostępnianie danych do ponownego wykorzystania przy użyciu tychże interfejsów. Są oczywiście sytuacje, w których dostępność i audyt źródeł mają krytyczne znaczenie, lecz w ogólnym przypadku bardziej potrzebujemy interoperacyjności.

W omawianej sprawie nic bym zresztą nie wywalczył, bo – jak okazało się już po złożeniu skargi – Cyfronet występuje wobec UM jako usługodawca zapewniający utrzymanie i rozwój strony www.krakow.pl, nie jako dostawca oprogramowania. UM nie posiada kodu źródłowego cyfronetowego programu do konwersji danych, nie nabył też praw majątkowych, więc nawet uznanie słuszności wniosku nic by tu nie zmieniło.

W sprawie o sygnaturze II SAB/KR 153/12  (link: wniosek o informację publiczną, odpowiedź Urzędu Miasta, skarga do WSA) Sąd uznał słuszność wszystkich moich roszczeń i zobowiązał UM do wydania aktu lub podjęcia czynności w temacie wszystkich wypunktowanych braków. Sąd podkreślił, że udzielona odpowiedź nie wyczerpała obowiązku organu, gdyż żądania dotyczą informacji publicznej a odpowiedź jest niekompletna i nie spełnia warunków prawa.

W obu przypadkach Sąd zasądził na moją rzecz zwrot kosztów postępowania.

Dzięki uprzejmości redakcji portalu „Nowa Wieś w gminie Kęty” można zapoznać się z zapisem wideo rozpraw z dnia 12 listopada 2012 oraz ogłoszenia wyroków z dnia 26 listopada 2012, dziękuję!

Dalsze plany – jak najszybsze wydanie nowej wersji Transportoida, działalność quasi-publiczna nie pomogła w ich terminowej realizacji. Potem pomyślę, co zrobić z MPK, który – co już wiadomo – realizując moje kolejne wnioski nie odpowiada niezwłocznie a na dodatek przesyła mi nieaktualne dane, choć od przeszło dwóch tygodni w treści wniosków zaznaczam, że dane mają być aktualne w dniu realizacji wniosku. Na razie siadam do klawiatury i koduję.

Odroczenie ogłoszenia wyroków w sprawie skarg na Urząd Miasta Krakowa

poniedziałek, Listopad 12th, 2012

Na dzisiejszym posiedzeniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpoczął rozpatrywanie moich dwóch skarg na Urząd Miasta Krakowa. Sąd wysłuchał stron, odnotował, że radca prawny reprezentujący UM nie był w stanie określić, kto komu i w jaki sposób przekazuje bazy z rozkładami jazdy; odnotował też jego refleksję, że UM wnosi o oddalenie pierwszej skargi w całości choć treść umowy z Cyfronetem to jednak UM powinien był udostępnić.

Ogłoszenie wyroków w sprawie obu skarg zostało przez Sąd odroczone do 26. listopada.

Piszę do Ministra Administracji i Cyfryzacji

piątek, Listopad 9th, 2012

Doczekałem się pierwszych odpowiedzi na codzienne wnioski o ponowne wykorzystanie informacji publicznej kierowane do MPK Kraków. Mariusz Szałkowski, dyrektor ds. przewozów, kpi sobie ze mnie przesyłając mi za każdym razem nieaktualną od wielu dni bazę danych rozkładowych. Nie będę roztrząsał tematu, „nasze czyny za życia brzmią echem w wieczności” (cyt. Maximus Decimus Meridus, postać fikcyjna a jednak warta cytowania).

W serwisie VaGla.pl Prawo i Internet przeczytałem o warsztatach w ministerstwie administracji i cyfryzacji poświęconych planowanej nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej. Stamtąd trafiłem do notki na stronie Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, w szczególności do stanowiska SLLGO w tej sprawie – polecam! Lektura sprowokowała mnie do napisania listu do ministra,  jego treść załączam poniżej.

Pan Minister Michał Boni
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji

Szanowny Panie Ministrze

W serwisie internetowym Ministerstwa przeczytałem, że kilka dni temu prowadził Pan warsztaty poświęcone planowanej nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej (IP). Chciałbym zwrócić Pańską uwagę na aspekt ponownego wykorzystania IP, który nie został do tej pory uwzględniony w regulacjach ustawy – mam na myśli pozyskiwanie danych, których termin ważności jest krótszy od ustawowego terminu rozpatrywania wniosków dotyczących IP.

Ilustracja problemu

Jestem autorem programu Transportoid, rozkładu  jazdy komunikacji miejskiej na telefony z systemami Android i Windows Phone. W lutym 2012 r. zwróciłem się do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie o przekazanie do ponownego wykorzystania bazy danych z rozkładem jazdy komunikacji miejskiej. Przewoźnik odmówił (choć nie wydał w tej sprawie decyzji przewidzianej w ustawie o dostępie do IP), zaskarżyłem bezczynność, 18 września 2012 WSA w Krakowie wydał wyrok (sygnatura akt SAB/KR 105/12) zobowiązujący MPK do rozpatrzenia wniosku i potwierdzający jednoznacznie, że rozkład jazdy jest informacją publiczną. Dwa tygodnie później MPK wykonało wyrok udostępniając wnioskowaną bazę danych.

Nie oznaczało to jednak końca moich problemów. Pan Mariusz Szałkowski, dyrektor ds. przewozów  MPK Kraków, zaoferował mi płatny dostęp do aktualnej bazy rozkładów jazdy dostępnej do pobrania online, za co miałbym płacić przeszło 3000 zł rocznie. Zapowiedziano mi też, że jeśli nie przyjmę tej oferty, moje wnioski o ponowne wykorzystanie danych rozkładowych będą rozpatrywane w ciągu 14 dni i tak się obecnie dzieje. Dwa tygodnie temu rozpocząłem codzienne wysyłanie wniosku o ponowne wykorzystanie bazy danych, MPK rozpoczęło wysyłanie odpowiedzi wraz z kopią bazy danych z dnia złożenia wniosku. Nie muszę dodawać, że takie dane są kompletnie bezużyteczne, gdyż w mieście rozmiarów Krakowa rozkłady jazdy modyfikowane są kilka razy w tygodniu.

Przykład: wysłany e-mailem wniosek o ponowne wykorzystanie bazy danych z rozkładami jazdy MPK Kraków trafił do tej instytucji 26 października 2012 (piątek). Odpowiedź otrzymałem 8 listopada 2012 (czwartek), załączono do niej bazę danych z dnia 26 października 2012. Tymczasem rozkłady jazdy MPK Kraków modyfikowano w dniach 27, 29 i 31 października oraz 1, 2, 3 i 5 listopada, co oznacza, że otrzymana baza danych była po siedmiokroć nieaktualna.

Sprawa jest tym bardziej rażąca, że MPK Kraków udostępnia rozkłady jazdy Urzędowi Miasta Krakowa a właściwie jednostce Cyfronet AGH, która na zlecenie UM publikuje rozkłady jazdy MPK na stronie www.krakow.pl. Dane takie są przekazywane przez internet protokołem FTP. Wszystkie inne podmioty zainteresowane danymi mogłyby pobierać je w dokładnie taki sam sposób zaś jedyna pracochłonność po stronie MPK ograniczałaby się do wygenerowania nowego hasła dostępowego dla każdego zainteresowanego podmiotu. Tym samym proponowana opłata w wysokości przekraczającej 3000 zł rocznie nie ma żadnego uzasadnienia i narusza art. 23c i 23d ustawy o dostępie do IP. Dodam, że w przypadku Wrocławia dostęp online do aktualnych danych rozkładowych otrzymałem od Urzędu Miasta Wrocławia kilka godzin po zwróceniu się z taką prośbą.

Pełną historię korespondencji z MPK Kraków oraz innymi podmiotami związanymi z tą sprawą można znaleźć w archiwalnych notkach na stronie internetowej www.archiwum.transportoid.com

Wnioski

W przestrzeni informacji publicznej wyróżnić można kategorię danych o krótkim terminie „przydatności do użycia”, przykładem jest rozkład jazdy komunikacji publicznej – użyteczny jedynie w okresie obowiązywania. Ponieważ jednak okres ten może być znacznie krótszy, niż określony ustawowo termin rozpatrywania wniosku o ponowne wykorzystanie IP, jednocześnie zaś podmiot zobowiązany z reguły dysponuje narzędziami pozwalającymi na automatyczną obróbkę i publikację tego typu informacji, postuluję zawarcie w ustawie następujących regulacji:

  • W sytuacji, gdy wnioskowane informacje publiczne tracą aktualność w czasie krótszym, niż maksymalny termin rozpatrzenia wniosku, wniosek może zawierać żądanie publikowania aktualnych danych w trybie ciągłym na stronach Biuletynu Informacji Publicznej (komentarz: jeśli podmiot gromadzi wnioskowane dane, nie może żądać opłaty za ich publikację w BIP; obowiązek publikacji w trybie ciągłym może wygasać w ciągu roku po ostatnim wniosku zawierającym żądanie publikowania danej informacji w tym trybie).
  • Informacje przekazywane w ramach realizacji wniosku o dostęp do informacji publicznej muszą odzwierciedlać stan wiedzy podmiotu zobowiązanego na dzień w którym wniosek został zrealizowany.
  • Podmiot zobowiązany, który określa wysokość opłaty pokrywającej koszt przygotowania informacji w sposób wskazany we wniosku, przekazuje wraz z odpowiedzią informację, jaki zakres danych dostępny jest bez dodatkowych opłat.
  • Sąd rozważający skargę na bezczynność podmiotu zobowiązanego ma możliwość zobowiązania podmiotu do udostępnienia informacji publicznej.

Zwracam uwagę, że w obecnym stanie prawnym podmiot zobowiązany może przedłużać termin swojej odpowiedzi do dwóch miesięcy pod dowolnie błahym pretekstem. W swojej praktyce spotykałem się ze „szczególnie skomplikowanym charakterem sprawy” lub „koniecznością dodatkowych prac i analiz” bez choćby szczątkowego uzasadnienia podanego stanowiska.

Mam nadzieję, że powyższe wnioski spotkają się z Pańskim zrozumieniem i zostaną uwzględnione w nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Pozostaję z szacunkiem
Tomasz Zieliński

Otrzymują:
adresat
Zarząd MPK Kraków S.A.
Prezydent Miasta Krakowa
Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich
Piotr Waglowski – VaGla.pl Prawo i Internet
publikacja w serwisie www.archiwum.transportoid.com

Przypominam, że w najbliższy poniedziałek 12.11.2012 o godzinie 14:00 w Krakowie przy Rakowickiej 10 będą miały miejsce dwie rozprawy dotyczące dwóch skarg na bezczynność w temacie moich wniosków o dostęp do informacji publicznej oraz ponowne wykorzystanie informacji publicznej. Rozprawa w sali nr 1, planuję obecność osobistą, każdy zainteresowany może zasiąść na widowni, zapraszam!

PS: Siedem tygodni po rozprawie MPK Kraków nadal nie wykonało wyroku w części dotyczącej zwrotu kosztów wpisu sądowego. Egzekucja komornicza stu złotych będzie chyba dość nietypowa, ale… czemu nie?

Obstrukcja – «utrudnianie lub hamowanie przebiegu jakiejś sprawy»

piątek, Październik 19th, 2012

Gdy trzy tygodnie temu MPK Kraków wykonało* wyrok sądu udostępniając mi jednorazowo rozkłady jazdy (patrz: pismo oraz dane), nie odczułem szczególnej satysfakcji. Przewoźnik przegrał proces o ponowne wykorzystanie informacji publicznej, zmienił więc strategię i od teraz będzie utrudniał użycie w Transportoidzie aktualnych, kompletnych rozkładów jazdy w następujący sposób:

Jeśli zapłacę 3075 zł rocznie, otrzymam dostęp online do aktualnej bazy danych MPK

Jeśli nie zapłacę, każdy mój wniosek o ponowne  wykorzystanie danych rozkładowych będzie rozpatrywany w terminie 14 dni.

Pisemną ofertę publikuję poniżej. Aby upewnić się, że nie zachodzi żadne nieporozumienie, spędziłem kwadrans rozmawiając z panem Adrianem Obuchowiczem z MPK Kraków, który potwierdził następujące fakty:

  • zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej będę mógł wnioskować o te same pliki, które będą udostępniane podmiotom uiszczającym opłatę za dostęp online
  • każdy mój wniosek zostanie rozpatrzony w ciągu 14 dni
  • rozkłady jazdy MPK Kraków zmieniają się co kilka dni, np. my we wrześniu wydaliśmy 12 kolejnych wersji krakowskich rozkładów dla Transportoida
  • pan Obuchowicz utrzymuje, że choć w obu przypadkach dane będą takie same, to jednak wspomniane trzy tysiące złotych nie są barierą stawianą podmiotom chcącym skorzystać z danych rozkładowych, lecz rodzajem opłaty za gwarantowane dostarczenie danych (wzór umowy nie zawiera żadnych gwarancji).
  • MPK ma świadomość, że mogę wysyłać jeden wniosek każdego dnia. Przewoźnik woli ponieść koszty przetwarzania wniosków niż udostępnić rozkłady jazdy wszystkim chętnym.

Sytuacja jest teraz trudniejsza. Jak napisałem w swoim referacie przedstawionym w Brukseli, nie ma łatwego sposobu by zmusić MPK do publikacji online aktualnych rozkładów jazdy jako informacji publicznej do ponownego wykorzystania. Jest to oczywiste zaprzeczenie idei stojącej za ustawą o dostępie do informacji publicznej i utrwala jedynie monopol informacyjny – szczególnie, gdy ustawowy termin rozpatrzenia wniosku jest dłuższy, niż okres ważności danych.

Oferta MPK Kraków wygląda następująco: propozycja oraz wzór umowy: strona pierwsza, druga i trzecia. Uważny czytelnik zauważy, że MPK sprzedaje kota w worku – pytając, czy akceptowalna jest struktura pliku, która została opisana kilkoma ogólnymi hasłami (czy „specyfikacja słupka” zawiera jego współrzędne? czy „przejazdy między przystankowe” – pisownia oryginału – zawierają odniesienia do słupków?). Czytamy też, że MPK udostępni rozkłady jazdy nie później niż w 24 godziny po ich wejściu w życie (sic!). Dowiadujemy się, że „dane dotyczące rozkładów są własnością ZIKiT oraz MPK” choć w świetle wyroku sądu dane rozkładowe są informacją publiczną zaś ZIKiT byłby tą tezą mocno zdziwiony, bo sam bazą danych rozkładowych nie dysponuje.

Co teraz? Rozpocznę systematyczne, codzienne wysyłanie wniosku o ponowne wykorzystanie informacji publicznej. MPK będzie – jak sądzę – odpisywać na wnioski, dostarczając z każdą odpowiedzią mniej lub bardziej aktualną bazę z rozkładami jazdy. Oczywiście może zajść dowolna inna okoliczność, ale póki co nastawiam się na długie tygodnie wysyłania wniosków, notowania czasu ich realizacji oraz określania, czy i jak bardzo jestem dyskryminowany jako przedsiębiorca. Jeśli MPK będzie mi przekazywać rozkłady jazdy po ich wejściu w życie, każdy taki przypadek zostanie przywołany w stosownym czasie i miejscu.

Dygresja – przez długie miesiące korespondencji z MPK Kraków wiele razy czytałem, że wszystkim zainteresowanym powinny wystarczyć te dane, które MPK wystawia na stronach internetowych. Kilka miesięcy temu xaweryz opublikował notkę w której czytamy, że wystarczy wysłać żądanie typu POST do zasobu http://m.rozklady.mpk.krakow.pl/Services/data.asmx/GetDatabase (nie działa jako zwykły link) by otrzymać link do zasobu takiego jak http://m.rozklady.mpk.krakow.pl/Data/rozklady-2012-10-17-10-36.zip (aktualny w dniu przygotowania niniejszej notki) który wbrew rozszerzeniu jest bazą danych SQLite z rozkładami jazdy – do obejrzenia na przykład przy użyciu SQLiteStudio. I to wszystko za darmo, ba – wręcz z domniemanym błogosławieństwem MPK Kraków! Bystry czytelnik zadaje sobie pytanie: czy płatna wersja bazy danych zawierać więcej informacji od wskazanego zasobu? Bardzo dobre pytanie. Może okazać się, że w płatnej bazie znajdą się dodatkowo tylko współrzędne słupków. I może okazać się, że wystarczy jednokrotna realizacja wniosku o ponowne wykorzystanie tejże bazy, by dało się te współrzędne pożenić z bazą wspomnianą powyżej, co pozwoli zaoszczędzić wspomniane trzy tysiące złotych rocznie. Czy tak będzie – sprawdzimy.

Tymczasem zaś wyznaczone są już terminy rozpraw w sprawie moich skarg na Urząd Miasta Krakowa, wszystkich chętnych zapraszam do siedziby WSA w poniedziałek 12.11.2012 o godzinie 14:00 (obie rozprawy odbędą się jedna po drugiej). W przywołanej notce na samym końcu opublikowałem wniosek o informację publiczną, który skierowałem do Cyfronetu jako wykonawcy witryny Magiczny Kraków i publikowanych tamże rozkładów jazdy oraz AGH jako organu któremu podlega Cyfronet. Odpowiedź z AGH informowała, że uczelnia nie jest stroną umowy dotyczącej witryny, Cyfronet wydał we wnioskowanej sprawie decyzję odmowną. Muszę przyznać, że treść decyzji (oraz towarzyszącej opinii) czytałem z przyjemnością – napisana jest jasnym językiem, argumentacja jest spójna i logiczna, niewiele otrzymywanych pism urzędowych stoi na takim poziomie edytorskim. Uznaję argumenty Cyfronetu, oczywiście nadal domagam się treści umowy z Cyfronetem (oraz ponownego wykorzystania danych rozkładowych) od Urzędu Miasta.

Aha, moja odpowiedź na ofertę MPK: „po raz trzeci informuję Państwa, że nie jestem w stanie ustosunkować się do oferty, dopóki nie otrzymam formalnej specyfikacji formatu danych lub próbki danych obejmującej reprezentatywną część rozkładów jazdy. Niesatysfakcjonujący jest też proponowany zapis umowny określający, że MPK dostarczy bazę danych do 24 godzin od chwili wprowadzenia zmian, spodziewałbym się raczej określenia minimalnego wyprzedzenia publikacji danych względem chwili ich wejścia w życie”.

ad *) nadal czekam na zasądzone od MPK Kraków 100 złotych zwrotu kosztów wpisu sądowego

Wyrok WSA wraz z uzasadnieniem

czwartek, Wrzesień 27th, 2012

kbjesq via Flickr

Zgodnie z obietnicą publikuję treść wyroku WSA w sprawie mojej skargi na bezczynność MPK S.A. w Krakowie: jeden wielki skan lub osobne strony: strona 1, strona 2, strona 3, strona 4, strona 5, strona 6, strona 7, strona 8, strona 9, strona 10, strona 11.

Z mojego punktu widzenia kluczowa jest następująca ocena sądu:

Nie ulega wątpliwości, że wnioskowana do udostępnienia w celu ponownego wykorzystania informacja [...] będąca w istocie informacją o sposobie zorganizowania i funkcjonowania publicznej komunikacji miejskiej w Krakowie ma charakter informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.

O ile wiem, nie było dotąd orzecznictwa dotyczącego kwestii, czy rozkłady jazdy komunikacji zbiorowej są informacją publiczną. Teraz wiemy już, że w ocenie krakowskiego WSA kwestia ta nie ulega wątpliwości. To bardzo cenna wiedza, warto podać dla potomności sygnaturę akt: II SAB/KR 105/12.

Dwuminutową relację z rozprawy wyemitowała krakowska telewizja (tutaj nagranie wideo), o sprawie wspomniano też w serwisach Wykop, Spider’s Web, Pejcz, ProSeed, Android.com.pl i innych. W następnym odcinku dowiemy się, jak MPK Kraków zrealizuje wyrok sądu.


  • Kanał RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Facebook
Social Slider